W zielonej kuchni

5 sposobów na … jesień.

5 września 2017

Nie ma co się oszukiwać – idzie  jesień. Już się nie zastanawia, przestała się skradać, wdarła się zupełnie niespodziewanie, skutecznie przeganiając słońce i błękitne niebo. Witajcie ciemne poranki, witaj pochmurne niebo, witaj deszczu i wietrze. Witajcie też spadające liście (ale te akurat lubię, pod warunkiem, że nie towarzyszy im deszcz :)) Jesień to trudna pora roku – znów musimy przyzwyczajać się do ciemności, krótkiego dnia, ciepłych ubrań i kapryśnej pogody.  Ja w tym okresie często czuję się zdezorientowana, muszę przypomnieć sobie jak spędzałam czas, gdy nie dało się siedzieć na balkonie, spacerować, jeździć na rowerze, czy rolkach. Od nowa muszę ułożyć sobie plan dnia, poukładać wszystkie zadania, nauczyć nowych automatyzmów. Na szczęście mam już wypracowanych kilka sposobów, które pomagają mi przetrwać tę porę roku. Jesteście ciekawi jakich? Czytajcie dalej 🙂

  1. Aromatyczne herbaty, jesienne owoce, rozgrzewające przyprawy

Nic tak nie poprawia humoru jak dobre jedzenie 🙂 Chyba nie ma osoby, która nigdy za pomocą jedzenia nie próbowałą sobie poprawić nastroju 🙂 Jesień to pora roku, która obfituje w comford food. Towarzyszem długim, zimnych wieczorów bardzo często są pyszne, aromatyczne herbaty, których zadaniem jest przede wszystkim rozgrzanie, ale też wywołanie miłych wspomnień 🙂 W tej roli doskonale sprawdzają się również jesienne owoce – śliwki, winogrona, gruszki, jabłka – smakują wyśmienicie z dodatkiem korzennych przypraw, w wersji pieczonej, czy też gotowanej.  Czy sama myśl o spokojnym wieczorze z kubkiem pysznej herbaty i np. pieczonymi owocami, nie poprawia Wam się humor :)?

2. Nowe wyzwania np. nauka języków obcych 🙂

Jesień kojarzy się przede wszystkim z początkiem roku szkolnego i powrotem do szkolnych obowiązków. Ja już dawno przestałam chodzić do szkoły, ale to nie znaczy, że przestałam się uczyć 🙂 Po wakacyjnej przerwie, wracam do nauki języka włoskiego. Długie wieczory i brzydka pogoda często zachęcają do lenistwa pod ciepłym kocykiem, a żeby tak zupełnie nie marnować czasu, uczę się nowych słówek, czytam włoskie książki, czy też oglądam seriale po włosku. Wy niekoniecznie musicie uczyć się jezyków. Być może już od dawna planowaliście zapisać się na kurs szycia, jogi, czy też gotowania – jesień to dobry czas na takie postanowienia – nie dość, że od września/października rusza większość kursów to też na pewno nie znajdziecie lepszego czasu na naukę niż właśnie okres jesienny 🙂

 3. Filmy, seriale 

Jesień to okres powrotu seriali, ożywienia w kinach i teatrach. Po wakacyjnej przerwie, gdzie nic ciekawego w tych dziedzinach się nie działo, czas na powrót ulubionych bohaterów, czy też poznanie nowych 🙂 Ja w planach na tę jesień mam kilka pozycji:

  • II sezon serialu Belfer,
  • II sezon mojego ulubionego, włoskiego serialu L’allieva,
  • Botoks Patryka Vegi,

4. Podnoszenie swoich kwalifikacji

Oprócz rozwijania swoich pasji, jesień to dobry czas także na podnoszenie swoich kwalifikacji. Chcesz zmienić pracę, albo starasz się o awans? Być może warto przejrzeć ofertę kursów i szkoleń w Twojej okolicy (albo również w Internecie – tutaj polecam platformę Strefa kursów, sama właśnie tam robię szkolenie z Social mediów :))

5. Powrót do aktywności 

Latem siłownię zamieniamy często na ruch na świeżym powietrzu – rower, rolki, bieganie, spacery. Niestety jesień często uniemożliwia nam aktywność na zewnątrz. Zamiast rezygnować z ćwiczeń, wystarczy zmienić ich formę 🙂 Np. zapisując sie na pobliską siłownię (nie tylko zyskujemy ładne ciało, ale też możemy poznać nowe osoby :)), albo ćwicząc z lubionymi filmikami na youtube 🙂 Warto poszukać w swoim otoczeniu osób, które także zamierzają zacząć regularnie ćwiczyć, w grupie łatwiej o regularność i milej się ćwiczy 🙂

  

 

To moje sposoby na przetrwanie jesieni. A Wy macie jakieś sprawdzone sposoby ;)? Chętnie o nich poczytam 🙂

Drukuj

Udostępnij:
Subskrybuj
Facebook
Google+
http://wzielonejkuchni.com/2017/09/5-sposobow-na-jesien/
Twitter
Pinterest

Dodaj komentarz