Otwarte talerze – fotomenu #2

To już drugi post z cyklu Otwarte talerze – fotomenu #2 🙂 Dzisiejsze menu raczej nie należy do doskonałych.Ze względu na wykonywane obowiązki,  praktycznie wszystkie swoje posiłki zjadłam dziś poza domem, przez co nie są one tak idealne jakby chciała. Dodatkowo  cierpię na totalny brak czasu i brak apetytu po treningu (swoją drogą też tak macie, że po treningu w ogóle nie jesteście głodni i ciężko Wam w siebie coś wcisnąć?).  Otwarte talerze – fotomenu #2 dziś w ubogiej wersji, ale mimo wszystko jestem z siebie dumna, że udało mi się przemycić sporą ilość warzyw.  Nie wiem jak to wygląda pod względem kaloryczności i proporcji mikro i makroskładników, ale od przyszłego tygodnia będę to liczyć i zobaczymy jak to wygląda 🙂

Dodatkowo, w tym tygodniu zamierzam przetestować tzw. Intermittent fasting” (IF), czyli sposobie jedzenia zakładającym niejedzenie w ściśle określonych odstępach czasu, przez co nasz organizm w tym czasie „odpoczywa” od trawienia oraz wytwarzania różnych enzymów i hormonów. Ja zaczełam od systemu 12/12, czyli między śniadaniem a kolacją robie 12 godzinną przerwę. Ideałem jest tutaj system 16/8, jednak muszę jeszcze z nim trochę poczekać, aby przyzwyczaić powoli organizm. Efekty? Jeszcze za wcześnie, żeby o nich mówić, ale mam nadzieję, że niedługo będę mogła o nich opowiedzieć 🙂

Otwarte talerze – fotomenu #2

Śniadanie godz. 8:00

Sałatka: 2 jajka na twardo, 200 g fasolki szparagowej (gotowanej na parze) + 50 g pieczarek podsmażanych na oliwie + bułka czystoziarnista

II śniadanie godz. 11:30

Koktajl: 250 ml mleka bananowego + łyżeczka spiruliny + łyżeczka masła orzechowego + 2 wafle ryżowe + 2 mandarynki

 

Obiad: 14:30

Barszcz ukraiński z mięsem 

Trening – 12 km bieg

 

Kolacja 17:30

Sałatka: garść jarmużu+ 50 g pieczonego batata + 40 g sera pleśniowego + garść mieszanki orzechów

     Na dziś tyle, do usłyszenia 🙂

Print Friendly, PDF & Email
Udostępnij:
Subskrybuj
Facebook
Google+
http://wzielonejkuchni.com/2018/01/otwarte-talerze-fotomenu-2/
Twitter
Pinterest

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *