Faworki na cydrze

Dzisiejszego przepisu miało nie być. W planach na dziś miałam trening, a potem nauka do egzaminu z włoskiego – mowa zależna i niezależna, congiuntivo (moje ulubione <3), czasy, tryby, odmiany, końcówki, regułki i zaległe ćwiczenia do nadrobienia. Nie muszę Wam jednak chyba mówić, jak to bywa, jak człowiek sobie zaplanuje naukę – wszystko wydaje się wtedy dużo ciekawsze i przyjemniejsze. I tak siedząc nad notatkami wpadła mi do głowy myśl – faworki. W końcu jutro Tłusty Czwartek, a my nie mamy nic na tę okazję. (co prawda jutro miałam coś upiec, ale … :D), a dodatkowo w lodówce stoi butelka cydru, wieć żeby się nie zmarnowałą, trzeba coś z niej zrobić – faworki na cydrze, tego jeszcze nie próbowałam 🙂  I tak zamiast zmagać się z zadaniami z mowy zależnej i niezależnej, zabrałam się za zagniatanie ciasta, wykrawanie i pieczenie faworków 🙂 Mega rozluźniające i uspokajające zajęcie 🙂 A i w sumie wałkowanie ciasta na faworki na cydrze, można już zaliczyć jako trening rąk 🙂

Faworki na cydrze

przepis na ok. 40 faworków

400 g mąki pszennej

ok. 100 ml cydru

3 żółtka

tłuszcz do smażenia

+ cukier puder do posypania

Na stolnicę przesiej mąkę, zrób w niej wgłębienie i wbij do niego żółtka oraz cydr. Z podanych składników zagnieć elastyczne ciasto, które nie klei się do rąk. Ciasto zagniataj ok. 5 minut. Następnie owiń je folią i wstaw do lodówki na ok. 60 min. Następnie podziel je na 3 części. Każdą z nich rozwałkuj dość cienko, pokrój w pasy o szerokości mniej więcej 3 cm i długości ok. 4-5 cm. Na środku każdego  z  nich zrób przecięcie i przełóż jeden koniec paska.

Gotowe faworki smaż na głębokim, bardzo gorącym oleju, ok. 1 min z jednej strony. Powinny być złociste. Po wyjściu osusz je na papierowym ręczniku. Gdy wystygną posyp cukrem pudrem.

 

Print Friendly, PDF & Email
Udostępnij:
Subskrybuj
Facebook
Google+
http://wzielonejkuchni.com/2018/02/faworki-na-cydrze/
Twitter
Pinterest

Dodaj komentarz