Gotuję, nie marnuję. Kuchnia zero waste po polsku

W Polsce każdego roku marnuje się ok. 9 mln ton żywności. Oznacza to, że do kosza wrzucamy nie tylko jedzenie, ale także nasze pieniądze. Jak wynika z danych, nawet 50 zł każdego miesiąca. Co więcej, przyczyniamy się także do degradacji środowiska.

Marnując żywność wpływamy na:

  • Woda. Marnowanie żywności – to marnowanie wody (kilogram wyrzuconej wołowiny oznacza zmarnowanie 5-10 ton wody użytych na jej wyprodukowanie). Trzeba pamiętać, ze Polska ma jedne z najmniejszych w Europie zasoby wody. Marnowanie żywności w naszym kraju, będzie tylko pogłębiać problem susz, zapewnieniem wody do konsumpcji i gospodarki. Prawda,
    że liczba robi wrażenie?
  • Śmieci. Wzrost produkcji śmieci. W Wielkiej Brytanii wyrzuca się więcej żywności niż opakowań (ponad 25 % wyrzucanej żywności jest wciąż nierozpoczęta i w opakowaniu).
  • Klimat. Energochłonna produkcja żywności a tym bardziej jej marnowanie – przyśpiesza zmiany klimatyczne (około 20% produkcji gazów cieplarnianych wiąże się z produkcją, przetwarzaniem, transportem i przechowywaniem żywności). Metan pochodzący z gnijącej żywności jest nawet 20-krotnie groźniejszy gazem cieplarnianym niż dwutlenek węgla.
  • Energia. Wytworzenie każdego bochenka chleba, torebki cukru czy kartonu napełnionego mlekiem oznacza konkretne ilości kilowatogodzin energii zużytych w procesie produkcyjnym. Wyrzucenie do śmietnika niepotrzebnej żywności oznacza nie tylko bezpośrednie straty materialne – to także bezsensowne marnotrawstwo tak potrzebnego nam wszystkim prądu.

Oczywiście to nie jest tak, iż za marnowanie odpowiedzialni są sami konsumenci. Żywność marnowana jest praktycznie na każdym etapie.

• Rolnictwo – tutaj marnowanie związane jest z wytwarzaniem żywności, sposobem jej uprawy, zbiorów, czy też przechowywaniem.
• Transport – tutaj straty wynikają z niewłaściwego pakowania i przewożenie: produkty mogą ulec zepsuciu, zgnieceniu, obijaniu produktów oraz niszczeniu opakowań.
• Magazynowanie – niewłaściwe przechowywanie produktów,
• Producenci – nieodpowiednie materiały opakowaniowe i procesy pakowania. Tutaj mowa nawet o błędzie na etykiecie.
• Sprzedaż i dystrybucja – wycofywanie niesprzedanych produktów,
• Konsumpcja w domach i gastronomii – tutaj powodów jest wiele. Przede wszystkim kupujemy zbyt dużo i bez żadnego planu. W efekcie często zdarza nam się przegapić termin przydatności do spożycia, ale także ugotować zbyt duże porcje.

Jeśli chodzi o to co najczęściej wyrzucamy to, dane pokazują, iż to głównie pieczywo, wędliny oraz warzywa i owoce lądują w koszach Polaków.

Gotuję, nie marnuję. Kuchnia zero waste po polsku

Realny wpływ tak naprawdę mamy najbardziej na marnowanie, które odbywa się w naszych domach. I właśnie tutaj z pomocą przychodzi nowa książka Sylwii Majcher, autorki bloga Kuchnia w formie  – „Gotuję, nie marnuję. Kuchnia zero waste po polsku”. Książka moim zdaniem obowiązkowa w każdym domu. Nie tylko pokazuje co można zrobić z produktów, które najczęściej marnujemy, ale także zwraca uwagę na bardzo istotną kwestię: szacunek do jedzenia. Autorka zwraca uwagę, iż obecnie  „Przestaliśmy szanować jedzenie”. Trudno się z nią nie zgodzić, patrząc ile żywności ląduje w koszu. Sama, choć naprawdę staram się planować i rozsądnie kupować jedzenie, czasem coś przegapię, coś zginie gdzieś w lodówce i niestety się zepsuje.

„Gotuję, nie marnuję” jest podzielona na dwie części. W pierwszej znajdziemy informacje teoretyczne i praktyczne wskazówki jak nie marnować jedzenia. Autorka przedstawia 5 zasad niemarnowania żywności i po kolei opisuje każdą z nich. Jest mowa o planowaniu, ograniczaniu, przechowywaniu, przetwarzaniu oraz wykorzystywaniu resztek. Są także porady dotyczące robienia idealnej listy zakupów, mrożenia, pasteryzacji, interpretowania terminów ważności produktów.

Część druga to już praktyka, czyli zbiór przepisów bazujących na produktach, które najczęściej lądują w naszych koszach. Co istotne, przepisy są pogrupowane według najczęściej marnowanych składników. Ważne jest również to, iż są one naprawdę proste i nie wymagają specjalnych sprzętów. Wystarczy jedynie odrobina czasu i oryginalne ,,danie z resztek” gotowe. Do mnie najbardziej przemawiają przepisy bazujące na pieczywie, koniecznie muszę je jak najszybciej wypróbować 🙂

Dużym atutem „Gotuję, nie marnuję. Kuchnia zero waste po polsku” jest wydanie i piękne zdjęcia. Bardzo podobał mi się także sposób prezentacji przepisów.

Z całego serca polecam tę książkę każdemu, nie tylko miłośnikom gotowania 🙂

Wydawnictwo: Buchman

Cena: 49,90 zł

Print Friendly, PDF & Email
Udostępnij:
Subskrybuj
Facebook
Google+
http://wzielonejkuchni.com/2018/04/gotuje-nie-marnuje-kuchnia-zero-waste-po-polsku/
Twitter
Pinterest

Dodaj komentarz