Wrzesień w bullet journal

Pamiętacie jeszcze serię #bulletjournal? Trochę mi się przykurzyła, ale dziś wracam i zapraszam Was na Wrzesień w moim bullet journal 🙂 Pokaże Wam jak zaplanowałam ten miesiąc oraz podrzucę kilka pomysłów na trackery 🙂 Zróbcie sobie kawę i zapraszam do lektury 🙂

Wrzesień w bullet journal

Z wrześniem wiążę pewne nadzieje. To miesiąc, który kojarzy mi się z powrotem do ,,produktywności” po wakacyjnym relaksie. Wrzesień to także początek jesieni, dłuższych wieczorów i większej ilości czasu. Wrzesień to powrót do pracy, a to wszystko wymaga dobrej organizacji i porządnego rozplanowania 🙂

Jak wygląda mój Bullet journal we wrześniu?

Tak jak w każdym miesiącu rozpoczynam od strony tytułowej. W tym miesiącu motywem przewodnim jest nadchodząca jesień, dlatego na stronie tytułowej znalazły się dwa jeżyki oraz kalendarz miesięczny. Kalendarz jest nowością, wcześniej w moich stronach tytułowych raczej się nie pojawiał, więc postanowiłam sprawdzić jego funkcjonalność.

Wrzesień w bullet journal

Kolejna strona to tzw. miesięczna rozkładówka – bardzo ją lubię, ponieważ dzięki niej szybko mogę sprawdzić jak wygląda mój miesiąc, kiedy mam luźniejsze dni. Tutaj także planuje moje treningi biegowe, zapisuje ważne daty, czy spotkania. Na tych stronach zapisuje również cele do wykonania na dany miesiąc 🙂

Wrzesień w bullet journal

Dalsza część to trackery – tutaj dbam o swoje nawyki (Jeśli chcesz rozpocząć pracę nad swoimi nawykami zapraszam do wpisu Jak wyrobić dobre nawyki). W tym miesiącu zdecydowałam się na jedną stronę tzw. habit trackera, w którym będę zaznaczać dni, w których udało mi się trzymać jakiegoś postanowienia. Generalnie zasada tutaj panuje taka: najlepiej, aby jak najwięcej pól było zamalowanych. Wyjątkiem jest bieganie – ten tracker ma mi służyć jedynie do tego, aby zobaczyć ile razy w miesiącu udało mi się wykonać trening biegowy.

Wrzesień w bullet journal

Nowością we wrześniowym bujo są seriale. W wakacje zakochałam się w Netfixie i stety bądź niestety wciągnęły mnie seriale 🙂 Dlatego przygotowałam sobie serialowy tracker 🙂

Lubisz Netfix? Zobacz wpis – Co warto obejrzeć na Netfixie. 7 najlepszych programów kulinarnych

 

Następny tracker dotyczy bloga – tutaj planuje posty, które chciałabym opublikować we wrześniu. Ten tracker zdecydowanie wchodzi na stałe do mojego Bullet Journalu, ponieważ ułatwia mi pracę, systematyzuje mój wewnętrzny chaos i nie pozwala zapomnieć o ważnych tematach, które chciałam poruszyć.

Wrzesień w bullet journal

Dwa ostatnie trackery są również nowością – pierwszy Wish lista – to lista rzeczy, które chciałabym kupić lub też które kupić muszę. Będę zapisywać tutaj książki, w które warto się zaopatrzyć oraz przedmioty, które wyjątkowo mi się spodobały.

Ostatni tracker to wydatki. Też nowość i tym samym testy. Chciałabym jakoś zapanować nad swoimi finansami, dlatego postanowiłam zająć się na poważnie budżetem domowym. Ten tracker ma mi to ułatwić i pokazać na co wydaje pieniądze i pokazać ile kasy przeznaczam na zupełnie niepotrzebne rzeczy.

Ostatnia część – rozkładówki tygodniowe. Tutaj szczegółowo rozpisuje zadania na dany tydzień. Każdy tydzień rozpisuję osobno, jednak w tym miesiącu każda rozkładówka utrzymana jest w tym samym stylu. Ten model bardzo dobrze się u mnie sprawdza, więc myślę, że wejdzie na stałe 🙂

Wrzesień w bullet journal

Wrzesień w bullet journal

I to tyle. Pokażecie mi swoje bullet journale?

Jeśli macie jakieś pytania to również śmiało piszcie 🙂

Buziaki,

Angelika

Print Friendly, PDF & Email
Udostępnij:
Subskrybuj
Facebook
Google+
http://wzielonejkuchni.com/2018/08/wrzesien-w-bullet-journal/
Twitter
Pinterest

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *