W zielonej kuchni

Batony owsiano – orzechowe

Powoli kończy się moja wyjątkowo długa majówka. Powoli przygotowuje się na powrót do pracy i normalnej aktywności. W głowie powoli układa się plan działania i pojawiają się pomysły na nowe wyzwania. W jednej strony w ogóle nie chce mi się wracać do ,,trybu pracy”, a z drugiej powoli zaczynałam się już nudzić. Korzystając z ostatniego wolnego […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Fit kinder country

Po świętach wracam do detoksu słodyczowego. W sumie te okres Wielkiego Postu znacząco zmniejszył mój apetyt na słodkości 🙂 Teraz już nie tylko rzadziej mnie ciągnie do słodkości, ale także mam mniejszą tolerancję cukru – nie jestem już w stanie zjeść na raz dużej dawki słodyczy. Dlatego po świątecznej przerwie znów żegnamy się ze słodyczami. […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Jaglane kinder country

Zanim się obejrzałam minął już styczeń, a i luty zdążył się już rozpocząć. Nie jest to dobra wiadomość biorąc pod uwagę fakt, że plany na Nowy Rok miałam bardzo ambitne, a jak na razie wszystko idzie nie tak jak powinno. Plany biegowe stoją w miejscu. Winna jest temu kontuzja. Po biegu Wielkich Serc przyplątało mi […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Bezglutenowy baton śliwkowy

Nowy Rok zaczynamy od słodkości. Długo się zastanawiałam nad tym od czego zacząć, ale ostatecznie padło na batoniki 🙂 To moja ulubiona wersja. Batony są słodkie, ale nie zawierają cukru rafinowanego. To dobra opcja na posiłek potreningowy, gdy trzeba szybko coś zjeść i wracać do obowiązków 🙂 Z podanych składników możecie zrobić także kulki mocy […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Batony proteinowe

  Od dłuższego czasu nie jem już kupnych słodyczy. Nie tylko ze względów dietetycznych, ale i zdrowotnych. Nie wiem, czy macie zwyczaj czytać etykiety produktów, jeśli nie to naprawdę polecam. W ciastkach, czekoladzie, batonach, czy cukierkach możecie znaleźć składniki, które nawet nie przyszłyby Wam do głowy. Gdy sobie to uświadomiłam, dużo łatwiej było mi zrezygnować […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Wegańskie, bezglutenowe batony potreningowe

Największą przeszkodą w zdrowym odżywianiu jest czas (oprócz finansów). No tak, to wcale nie takie łatwe. No, bo jak połączyć zdrowe gotowanie z pracą, studiami, codziennymi obowiązkami i jeszcze aktywnością fizyczną? Nie jest to łatwe, ale przy odrobinie dobrej woli oczywiście wszystko da się zrobić 🙂 Dziś mam dla Was pomysł na szybką przekąskę po […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Dietetyczny sernik z serków wiejskich

 Sernik to wbrew pozorom całkiem dietetyczne ciasto. Wystarczy je tylko dobrze przygotować, usunąć zbędne składniki, mądrze pozamieniać i tadam 🙂 Dietetyczny sernik z serków wiejskich, bez dodatku cukru 🙂 Doskonale sprawdza się jako podwieczorek, ale także szybkie śniadanie 🙂 Dietetyczny sernik z serków wiejskich przepis na tortownicę o średnicy 23cm    3 serki wiejskie (600g)2 […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Batony proteinowe z masłem orzechowym

Odkąd zaczęłam łączyć treningi z dietą, studiami i jeszcze innymi zajęciami, mam coraz mniej czasu. Podstawową zasadą, którą kieruję się podczas przygotowania posiłków jest smak, zdrowie i oszczędność czasu. Dania muszą być zdrowe, ale ich przygotowanie nie może być zbyt czasochłonne i skomplikowane. Dobrym rozwiązaniem, przede wszystkim jako szybki posiłek potreningowy, są batony 🙂 Oczywiście, […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Proteinowa mleczna kanapka

 Bardzo słodko zrobiło się ostatnio na blogu 🙂 Tłumacze sobie to tym, że przyszła jesień, więc organizm potrzebuje trochę słodkości – dla lepszego samopoczucia 🙂 Dobrze, gdy te słodkości nie są szkodliwe dla naszego organizmu – nie zawierają sztucznych składników, tłuszczów trans, zbędnych cukrów. Najlepiej, więc przygotować je samodzielnie w domu. Wtedy mamy pewność, że […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Kokosowe batony proteinowe z jagodami

 Za oknem końcówka lipca. Jest szaro i ponuro. W sumie to nawet dobrze, przynajmniej nie jest mi aż tak smutno, że muszę siedzieć w domu i nie mogę nic robić. No ok, z tym nic nierobieniem to trochę oszukuje, ale nadal nie mogę nadwyrężać lewej ręki, żeby szwy nie pękły. Dobrze, że jedną ręką też […]

Czytaj dalej...