W zielonej kuchni

Odchudzony keks

Do świąt zostało 7 dni. Czas zabrać się już tak na poważnie za świąteczne przygotowania. Ambitnie zaczęłam od prezentów. Niestety zadanie mnie zupełnie przerosło… Zrobiłam kilka balanych błędów, które poskutkowały totalną katastrofą, nie wiecie jakie to błędy? Już tłumaczę:

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Świąteczny piernik bezglutenowy

Myśleliście już może o świątecznych wypiekach? Tak, wiem, że zostało jeszcze trochę czasu, ale moim zdaniem to najwyższy czas na poszukiwanie nowości, testowanie i próbowanie nowych smaków 🙂 Oczywiście wszystko po to, żeby na Święta zaserwować najlepsze wypieki 🙂 U mnie na świątecznym stole zapewne staną bożonarodzeniowe klasyki: sernik, makowiec, ale planuję także wprowadzić troszkę […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Bezglutenowa szarlotka

Ostatnio zauważyłam pewną prawidłowość – październik to miesiąc najbardziej pracowity w całym roku. Nie wiem  w sumie dlaczego tak się dzieje, ale to właśnie w tym miesiącu mam najmniej czasu dla siebie, a strasznie dużo pracy. Trochę szkoda, omija mnie polska, złota jesień – nie mam czasu na spacery, ani bieganie. I tak w ten weekend zamiast biegać, spacerować, czy jeździć na rowerze, siedziałam przed komputerem i pisałam. Ehh mam nadzieję, że jeszcze ten tydzień i trochę się to wszystko uspokoi 🙂 Na razie zabieram się za planowanie tygodnia i ciasto 🙂 A Was pozostawiam z przepisem 🙂

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Bezglutenowe krakersy

Październik to dobry moment na nadrabianie serialowych zaległości. Wieczory robią się coraz dłuższe, szarówka za oknem nie zachęca do spacerowania, czy też innych aktywności, więc spokojnie można zaszyć się pod kocem i oglądać 🙂 Dodatkowo, akurat w październiku szykują się premiery kilku ciekawych, polskich seriali 🙂 Ja wyczekuję szczególnie II sezonu Belfra i Watahy 🙂 Przed serialowym maratonem warto zaopatrzyć się w zdrowe przekąski 🙂

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Bezglutenowe muffinki dyniowe

Październik witam pysznymi muffinkami, oczywiści na bazie sezonowej dyni. Przyznam, że dynia jest dość nowym składnikiem w mojej kuchni. Dawniej jakoś nie mogłam się do niej przekonać, być może ze względu na fakt, iż kojarzyła mi się z dekoracją 🙂 Na szczęście teraz już to się zmieniło i bardzo chętnie dodaje ją do różnych dań […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Bezglutenowe ciasto marchewkowe

Z okazji Pierwszego Dnia Jesieni mam dla Was typowo jesienne ciasto. Chyba nic tak się nie kojarzy z tą porą roku jak właśnie ciasto marchewkowe i krem z dyni. Ciasto w dzisiejszej wersji ma tę wadę, że znika szybciej niż się je piecze… No cóż, udało mi się jednak je spróbować i mogę Wam zaświadczyć, […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Proteinowe pancakes ze śliwkami

Dziś mamy jeden z tych dni, w których wyjście z łóżka graniczy z cudem. Niby po co wychodzić, skoro za oknem deszcz od samego rana? Takie dni poświęcam przede wszystkim na czytanie, oglądanie seriali oraz trening jogi, czyli jednym słowem totalny relaks. Ostatnio byłam dość zabiegana, więc takie dzień był mi mega potrzebny. Do pełni […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Gryczany chlebek bananowy z żurawiną

Nowy tydzień, nowe plany i marzenia. Niestety poniedziałkowy poranek nie rozpoczął się zbyt dobrze. Co prawda ciężko powiedzieć, że się nie wyspałam (spałam przeszło 8 godzin, a ostatnio nie pamiętam kiedy tak długo spałam), ale pogoda za oknem zupełnie nie zachęcała do wyjścia z łóżka, nie mówiąc już o wyjściu  z domu.

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Bezglutenowa tarta z kurkami i serem pleśniowym

Późne lato to czas kurek. Osobiście nie jestem wielką fanką grzybów, ale te stanowią wyjątek. Często dodaje je do śniadaniowej jajecznicy, czy też do risotta. Kurki świetnie pasują również do kurczaka oraz makaronu. Dziś mam dla Was jednak trochę inną propozycję – kurki zatopione w sosie śmietankowym, wyłożone na bezglutenowej tarcie. Nowością tutaj dla mnie […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Galette z porzeczkami i agrestem

Dawno nie miałam takiej leniwej niedzieli – bez budzika, bez przymusu pobudki o określonej godzinie, z możliwością leniuchowania w łóżku i oglądania ulubionych seriali. Chyba potrzebowałam takiej chwili dla siebie. Ten tydzień był wyjątkowo trudny, a zarazem pełen wrażeń i nowych doświadczeń. W tym tygodniu odpuściłam też trochę treningi, żeby organizm mógł trochę się zregenerować. […]

Czytaj dalej...