W zielonej kuchni

Galette z porzeczkami i agrestem

Dawno nie miałam takiej leniwej niedzieli – bez budzika, bez przymusu pobudki o określonej godzinie, z możliwością leniuchowania w łóżku i oglądania ulubionych seriali. Chyba potrzebowałam takiej chwili dla siebie. Ten tydzień był wyjątkowo trudny, a zarazem pełen wrażeń i nowych doświadczeń. W tym tygodniu odpuściłam też trochę treningi, żeby organizm mógł trochę się zregenerować. […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Knedle jaglane z malinami

Szanowni Państwo, właśnie zauważyłam, iż blog został opanowany przez… maliny 🙂 Od kilku dni to one stały się głównym tematem i elementem każdego prezentowanego tutaj dania 🙂 Cóż się jednak dziwić, jak to najlepszy czas na te pyszności 😉 Następna taka okazja dopiero za rok, więc trzeba korzystać póki czas 🙂 Z tej okazji zapraszam […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Domowy budyń jaglany o smaku malinowym

Latem przygotowanie posiłków zostawiam sobie na wieczór. W mieszkaniu robi się już chłodniej, można spokojnie przygotować posiłki na kolejny dzień – bez pośpiechu, bez gotowania się przy kuchence, w towarzystwie ulubionej muzyki, czy też ulubionego serialu. Zaletą takiego rozwiązania jest fakt, iż nie musimy się rano martwić co zjeść na śniadanie, co zabrać do pracy, […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Bezglutenowe galette z morelami i bundzem

Korzystając z wolnego dnia i przerwy od treningów, zabrałam się dziś za pieczenie i gotowanie. Cel: wykorzystać zawartość lodówki i stworzyć z niej coś czego jeszcze nie próbowałam, coś nieoczywistego. Po krótkim namyśle i przeglądzie szafek kuchennych, wpadłam na pomysł galette. Jako, że staram się unikać białej mąki, ciasto wykonałam z mieszanki mąki ryżowej i […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Koktajl czekoladowy

W końcu normalna, letnia pogoda. W końcu człowiek nie marznie, gdy jedzie rowerem o 7:30 w bluzce bez rękawów i krótkich spodenkach. W końcu błękitne niebo i słońce. W końcu, bo przecież już prawie połowa lipca. Nie wiem kiedy ten czas upłynął, ale niestety, stało się. Nie mogę jednak powiedzieć, że zmarnowałam pierwsze, letnie tygodnie […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Chvishtari z owocami

Wakacje to czas podróży, poznawania nowych smaków, potraw, składników. To najlepszy czas na próbowanie nowych rzeczy, czy też odkrywanie nowych przepisów. Czasem jednak bywa tak, że nie mamy możliwości wyjazdu, ale to w niczym nie przeszkadza 🙂 Zapraszam Was dziś w podróż po europejskich śniadaniach 🙂 Przystanek 1 – Gruzja i Chvishtari 🙂 To placki […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Ciasto jaglane z truskawkami

Korzystając z sezonu truskawkowego, do każdego dania staram się przemycić trochę tych czerwonych smakołyków. Niestety sezon na truskawki jest dość krótki, dlatego korzystamy ile można. Oczywiście najlepsze są te zerwane prosto z domowego ogródka, przeważnie jeszcze z piachem. Żadne kupne truskawki nie dorównują tych domowym. W tym roku niestety spędzam lato w mieście, z dala […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Nektarynkowy sernik na zimno na spodzie słonecznikowym

  Podobno przyszło do nas już lato. Ja oczywiście nawet nie zauważyłam kiedy zaczęła się wiosna, ale mam nadzieję, że chociaż lato nie przejdzie mi koło nosa 🙂 Z okazji nowej pory roku przygotowałam dziś ciasto – bez piekarnika, (bo przecież pieczenie w tych temperaturach to zbrodnia), ze świeżymi owocami, bez mąki, jajek i glutenu. […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Czekoladki a’la snickers

W końcu upragniony weekend. Ostatnie tygodnie były dla mnie wyjątkowo ciężkie, więc naprawdę cieszę się z tego wolnego czasu. Nazbierało mi się też sporo zaległości, więc najwyższy czas się za nie zabrać. Mam dla Was kilka zaległych postów, w tym recenzję detoksu sokowego, mam mnóstwo nieprzeczytanych książek, z którymi chciałabym się z Wami podzielić, czy […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Sałatka z kaszy jaglanej, szparagów i pecorino

To był ciężki weekend. Z jednej strony pełen okazji do radosnego świętowania, a z drugiej strony pełen łez, smutku i cierpienia. Radosne święto – 50 rocznica ślubu moich dziadków, uroczystość piękna i wzruszająca. Niestety ta okazja zbiegła się z wydarzeniem bardzo smutnym – chorobą ukochanego psa, przyjaciela, który był ze mną od 13 lat. Chyba […]

Czytaj dalej...