W zielonej kuchni

Knedle jaglane z malinami

Szanowni Państwo, właśnie zauważyłam, iż blog został opanowany przez… maliny 🙂 Od kilku dni to one stały się głównym tematem i elementem każdego prezentowanego tutaj dania 🙂 Cóż się jednak dziwić, jak to najlepszy czas na te pyszności 😉 Następna taka okazja dopiero za rok, więc trzeba korzystać póki czas 🙂 Z tej okazji zapraszam […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Domowy budyń jaglany o smaku malinowym

Latem przygotowanie posiłków zostawiam sobie na wieczór. W mieszkaniu robi się już chłodniej, można spokojnie przygotować posiłki na kolejny dzień – bez pośpiechu, bez gotowania się przy kuchence, w towarzystwie ulubionej muzyki, czy też ulubionego serialu. Zaletą takiego rozwiązania jest fakt, iż nie musimy się rano martwić co zjeść na śniadanie, co zabrać do pracy, […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Ciasto jaglane z truskawkami

Korzystając z sezonu truskawkowego, do każdego dania staram się przemycić trochę tych czerwonych smakołyków. Niestety sezon na truskawki jest dość krótki, dlatego korzystamy ile można. Oczywiście najlepsze są te zerwane prosto z domowego ogródka, przeważnie jeszcze z piachem. Żadne kupne truskawki nie dorównują tych domowym. W tym roku niestety spędzam lato w mieście, z dala […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Czekoladki a’la snickers

W końcu upragniony weekend. Ostatnie tygodnie były dla mnie wyjątkowo ciężkie, więc naprawdę cieszę się z tego wolnego czasu. Nazbierało mi się też sporo zaległości, więc najwyższy czas się za nie zabrać. Mam dla Was kilka zaległych postów, w tym recenzję detoksu sokowego, mam mnóstwo nieprzeczytanych książek, z którymi chciałabym się z Wami podzielić, czy […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Sałatka z kaszy jaglanej, szparagów i pecorino

To był ciężki weekend. Z jednej strony pełen okazji do radosnego świętowania, a z drugiej strony pełen łez, smutku i cierpienia. Radosne święto – 50 rocznica ślubu moich dziadków, uroczystość piękna i wzruszająca. Niestety ta okazja zbiegła się z wydarzeniem bardzo smutnym – chorobą ukochanego psa, przyjaciela, który był ze mną od 13 lat. Chyba […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Babeczki jaglane z rabarbarem

Rabarbar to warzywo, na które oczekuję całą zimę. Uwielbiam jego kwaskowaty smak oraz to, że pasuje do wielu dań.  Ma charakterystyczny kwaskowaty, cierpki smak i jest koloru różowego, czerwonego lub zielonego. Im czerwieńszy rabarbar, tym słodszy smak. Rabarbar to każde źródło witaminy A, C i E oraz potasu, kwasu foliowego i błonnika.  Najbardziej lubię go w […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Ciastka jaglano – daktylowe

Z okazji poniedziałku zapraszam Was na ciastka. Ciastka szczególne, bo mega szybkie i mega smaczne. Ich przygotowanie zajmuje tylko co podgrzanie obiadu 🙂 Lubię je jednak nie tylko z tych powodów: przede wszystkim są również zdrowe, naturalnie słodkie i zabijają ochotę na słodycze. W taki dzień jak dziś – jak znalazł 🙂 Ciastka jaglano – […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Jaglana tarta ze szparagami

Chorowanie dzień drugi – zaniosłam zwolnienie do pracy, zrobiłam zakupy, obłożyłam się potrzebnymi rzeczami i zalogowałam się w łóżku. Zalecenie – leżeć i jak najmniej wychodzić. Jak na razie oprócz krótkich przerw na przygotowanie jedzenia i picia (kupiłam dziś szparagi, więc musiałam je wykorzystać :D) trzymam się twardo wskazań lekarza. Jeszcze mi się nie nudzi […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Krem selerowy z kaszą jaglaną i jabłkiem

Weekend, weekend i po weekendzie. Tak naprawdę to mój weekend składał się tylko z soboty, bo niedziela zupełnie mi uciekła na odsypania, odpoczywania i totalnej bezproduktywności. Niestety nie udało się zrealizować planu – Biegu Tropem Wilczym, ale tak to już niestety bywa, że czasem trzeba odpuścić. Mam nadzieję, że w następnym roku się uda, a […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Jaglane kinder country

Zanim się obejrzałam minął już styczeń, a i luty zdążył się już rozpocząć. Nie jest to dobra wiadomość biorąc pod uwagę fakt, że plany na Nowy Rok miałam bardzo ambitne, a jak na razie wszystko idzie nie tak jak powinno. Plany biegowe stoją w miejscu. Winna jest temu kontuzja. Po biegu Wielkich Serc przyplątało mi […]

Czytaj dalej...