W zielonej kuchni

Fit ciastka bez pieczenia

Budzik dziś jak zwykle zadzwonił za wcześnie. Odruchowo, jak najszybciej go wyłączyłam (nie wiem czy też tak macie, ale nic mnie tak nie denerwuje jak ten dźwięk i to bez znaczenia, czy na budzik ustawię swoją ulubioną piosenkę, czy też standardowe dźwięki), wzięłam leki i już miałam zacząć szykować się do pracy, kiedy uświadomiłam sobie po co go w ogóle ustawiałam – wcale nie żeby iść do pracy, bo przecież mam dziś wolne, ale żeby w końcu wybrać się na trening 🙂

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Dwuskładnikowe lody orzechowe

   Lato to czas nie tylko sezonowych warzyw i owoców, ale także oczywiście lodów 🙂 Jestem ich wielką miłośniczką, więc pochłaniam je w ogromnych ilościach. Oczywiście najlepsze są te domowe, proste i szybkie. Tym razem nie jest to wersja super hiper fit, ale gwarantuje Wam, że i tak mają mniej kalorii, niż sklepowe lody orzechowe […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Czekoladki a’la snickers

W końcu upragniony weekend. Ostatnie tygodnie były dla mnie wyjątkowo ciężkie, więc naprawdę cieszę się z tego wolnego czasu. Nazbierało mi się też sporo zaległości, więc najwyższy czas się za nie zabrać. Mam dla Was kilka zaległych postów, w tym recenzję detoksu sokowego, mam mnóstwo nieprzeczytanych książek, z którymi chciałabym się z Wami podzielić, czy […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Wegańskie lody bananowo – kokosowe

Z okazji niedzieli i pięknej pogody mam dla Was pyszny deser – domowe lody – bez dodatku białego cukru, śmietany i jajek. Pyszne, zdrowe i łatwe do przygotowania. Ich dużą zaletą jest to, iż nie potrzeba do nich maszyny do lodów – wystarczy blender i zamrażalnik 🙂 Przepis, który tutaj Wam podaję jest bazą, jeśli […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Ciasto ciecierzycowo – marchewkowe z kremem orzechowym

Wtorek to jeden z najaktywniejszych dni w tygodniu. Tego dnia zawsze ciężko jest mi się wyrobić z wszystkimi obowiązkami i zadaniami, które powinny być zrobione. Analizując swój rozkład dnia doszłam do wniosku, że przenosząc treningi na poranek można zyskać godzinkę po południu, która akurat we wtorki bywa zbawienna 🙂 I tak dziś pierwszy raz od […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Ciastka jaglano – daktylowe

Z okazji poniedziałku zapraszam Was na ciastka. Ciastka szczególne, bo mega szybkie i mega smaczne. Ich przygotowanie zajmuje tylko co podgrzanie obiadu 🙂 Lubię je jednak nie tylko z tych powodów: przede wszystkim są również zdrowe, naturalnie słodkie i zabijają ochotę na słodycze. W taki dzień jak dziś – jak znalazł 🙂 Ciastka jaglano – […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Batony owsiano – orzechowe

Powoli kończy się moja wyjątkowo długa majówka. Powoli przygotowuje się na powrót do pracy i normalnej aktywności. W głowie powoli układa się plan działania i pojawiają się pomysły na nowe wyzwania. W jednej strony w ogóle nie chce mi się wracać do ,,trybu pracy”, a z drugiej powoli zaczynałam się już nudzić. Korzystając z ostatniego wolnego […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Czekoladki a’la Reese’s white

Nowy miesiąc, nowe możliwości, nowe plany i nowe nadzieje. Witaj maj, obyś był lepszy niż kwiecień, który był wyjątkowo kiepski w tym roku. Chciałabym, aby ten miesiąc był bardziej aktywny, bardziej twórczy i bardziej pozytywny. Chciałabym w końcu wyszło słońce i zrobiło się ciepło. Chciałabym oglądać więcej filmów, czytać więcej książek, częściej się uśmiechać i […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Czekoladowy, wegański chlebek bananowy

Majówka w tym roku wyjątkowo dziwna. Nie dość, że dla mnie trwa już praktycznie od wtorku to jeszcze w ogóle z niej nie korzystam (tzn. odpoczywam, zdrowieje, ale to nie tak sobie wyobrażałam ten wolny czas). No cóż, nie powiem, żeby mi nie było przykro, ale jak nie ma innego wyjścia to siedzę grzecznie w […]

Czytaj dalej...

W zielonej kuchni

Dietetyczne muffinki orzechowe

Poniedziałek. Ten dzień nie może być po prostu dobry. Choroba nie odpuszcza, niestety domowe sposoby: mleko z miodem i czosnkiem, herbata z prądem, cytryną i miodem,  czy domowy rosół nie pomogły. Czas na wizytę u lekarza. Tak jak się spodziewałam nie obyło się bez antybiotyku. Już tak długo udawało mi się go unikać, myślę, że […]

Czytaj dalej...