Co przeczytałam w styczniu?

Jednym z moich postanowień noworocznych jest czytanie. Założyłam sobie, że przeczytam minimum 30 książek w tym roku. Jak mi idzie? Co przeczytałam w styczniu?

Co przeczytałam w styczniu?

Muszę śmiało powiedzieć, że to był dobry miesiąc, ponieważ udało mi się przeczytać 2 książki oraz dwie przesłuchać. I tutaj nowość dla mnie: audiobooki. Do tej pory uważałam, że to nie dla mnie, że nic z tego nie będę wiedzieć, a tu niespodzianka 🙂 Bardzo się z audiobookami polubiłam 🙂

,,Życiologia” Miłosz Brzeziński

Co przeczytałam w styczniu?
Źródło: http://192.168.1.1/main/fwUpInfoBlock.htm?url=http://miloszbrzezinski.pl/

O Miłoszu Brzezińskim po raz pierwszy usłyszałam w podcaście Justyny Świetlickiej. To ona najpierw opowiadała o jego książkach, a potem zaprosiła go do swojego podcastu. W ten sposób zaciekawiłam się filozofią prezentowaną przez autora książki ,,Życiologia”.

Następnie postanowiłam przeczytać wszystkie jego książki w ramach wyzwania czytelniczego. Zaczęłam od ,wspomnianej już ,,Życiologii”. Choć tak naprawdę nie czytałam jej, ale słuchałam 🙂 I tutaj na wstępnie muszę przyznać, że to był mój pierwszy audiobook i bardzo się cieszę, że słuchałam tej książki 🙂 Sposób w jaki autor ją czyta sprawia, że masz ochotę wysłuchać jej do końca za jednym razem.

No dobrze, ale o czym jest ,,Życiologia”? To poradnik o mądrym zarządzaniu czasem, ale nie dowiecie się tutaj jak skrócić swój dzień pracy, czy jak wykonywać swoje obowiązki, żeby zajmowały one mniej czasu.

Zarządzanie czasem, a można też powiedzieć: zarządzanie życiem, autor porównuje do ogrodnictwa. Nasze życie porównuje do ogrodów, wyjaśnia również, iż mamy trzy takie ogrody:

  • pierwszy ogród związany z pracą,
  • drugi to dom i rodzina,
  • trzeci wiążący się z własnymi pasjami.

Sztuka polega tutaj na tym, aby dbać o każdy z nich i nie zaniedbywać żadnego. Do odpowiedzi jak to zrobić w swoim życiu musimy dojść sami. Autor podaje nam przykłady sytuacji życiowych, które z łatwością możemy odnieść do siebie i wyciągnąć wnioski.

Nie znajdziemy tutaj dokładnego harmonogramu dnia. Znajdziemy jednak porady, które pozwolą nam go sobie ułożyć i w efekcie cieszyć się trzema pięknymi ogrodami.

Komu polecam tę książkę? Tym osobom, które czują, że w ich życiu brakuje harmonii, tych, którzy potrzebują zmian, ale też tych, którzy czują, że któryś ich ogród jest zaniedbany.

Książkę dostaniecie w każdej dobrej księgarni 🙂

,,Dieta to nie wszystko” Justyna Świetlicka

Co przeczytałam w styczniu?
Źródło: https://owsiana.pl/dieta-to-nie-wszystko

Justynę obserwuję od niecałych dwóch lat. Zaczęło się od Instagrama – tam podziwiałam jej smakowite przepisy i właśnie tam odkryłam, że zaczęła prowadzić podcast. Wtedy jeszcze nie do końca wiedziałam co to w ogóle są podcasty, ale spróbowałam. Odpaliłam spotify i przesłuchałam pierwszy odcinek podczas treningu biegowego.

Przepadłam. Z planowanych 8 km zrobiłam wtedy prawie dwa razy tyle, dlatego, że tak przyjemnie słuchało mi się opowieści. Od tego czasu śledzę Justyny podcasty na bieżąco (od lutego Justyna prowadzi również podcast o książkach).

Ale Justyna napisała również książkę. Jej tytuł wskazywał na to, iż będzie ona mówić o diecie i odchudzaniu. Nie do końca interesują mnie już takie książki, bo przeczytałam ich mnóstwo i tak naprawdę wszystkie mówią to samo. I na początku tak pomyślałam – będzie to kolejna książka, która opowiadać będzie o tych wszystkich nudnych zasadach, zakazach i nakazach. Cenię zaangażowanie i trud, który Justyna wkłada w swoje produkty, dlatego mimo wszystko uznałam, że kupię tę książkę.

Kupiłam i potem znów przepadłam. Moim zdaniem dieta i odchudzanie to tło tej książki. Główna część to motywacja, nawyki i praca nad sobą. Nie tylko w kontekście diety.

Co więcej, ta książka bardzo pomogła mi przy układaniu planów i celów na rok 2020. Uświadomiła mi wiele rzeczy, których nie zdawałam sobie dotąd sprawy. I zrozumiałam, dlaczego do tej pory moje cele i postanowienia na kolejny rok pozostawały w sferze planów i marzeń, nigdy realnych efektów.

O diecie też jest tutaj trochę. Druga część książki to czysta teoria, podstawy, które każdy z nas powinien znać. Znajdziecie tu czyste ,,mięso” bez owijania w bawełnę i zbędnego gadania.

Książkę czyta się ekspresowo. W pierwszej części znajdziecie kilka ćwiczeń, które pomogą Wam popracować nad określeniem swoich celów, ale też nad zastanowieniem się nad sobą 🙂

Nie przedłużając: musicie przeczytać tę książkę 🙂

Książkę kupicie tutaj – KLIK

,,Jak myśleć mniej” Petitcollin Christel

Co przeczytałam w styczniu?

Jak myśleć mniej? Poradnik dla osób wysokowrażliwych.  Sam tytuł książki wprowadził mnie w lekkie zakłopotanie. Co to znaczy ,,osób wysokowrażliwych” ? Kim są te osoby? Co je charakteryzuje? Dlaczego wyodrębnia się ich jako osobną grupę? Czułam zakłopotanie, ale też podświadomie przeczuwałam, że to książka dla mnie.

Chyba nie potrafię zakwalifikować tej książki pod żaden konkretny gatunek. Nie jest to raczej poradnik, ani książka naukowa. To coś w stylu eseju, bardzo długiego, podzielonego na trzy części.

Pierwsza część książki to łatwa do strawienia teoria dotycząca myślenia i odczuwania. Za pomocą tej teorii autorka pokazuje jak te procesy wyglądają u osób nadwydajnych mentalnie.

Druga część książki to portret osób nadwydajnych – tutaj autorka pokazuje jakimi cechami charakteryzują się nadwydajni oraz wskazuje z jakimi problemami zmagają się oni na co dzień. Jakie to problemy?

Nadwydajni mentalnie odbierają więcej informacji niż przeciętni ludzi, ponadto o wiele bardziej intensywnie. Zjawisko to nazywa się hiperestezją. Jeśli człowiek nadwydajny mentalnie obejrzy lokal, zapamięta więcej szczegółów (…) i wyłowi jakieś mało znaczące drobiazgi, błahostki, których nikt oprócz niego nie dostrzeże.

Nadwydajność to cecha, która może pomagać, ale też bardzo przeszkadzać w życiu. Zaczynając od codziennego życia: ciągła zmienność emocji, przechodzenie od płaczu do euforii, zapamiętywanie najdrobniejszych szczegółów, najmniejszych słów krytyki. Następnie ciągłe rozważania, analizowanie. Intensywne odbieranie bodźców, trudności w kontaktach z innymi i ciągłe poczucie niezrozumienia. Jak z tym żyć?

Rozdział trzeci ma charakter poradnikowy. Znajdziemy tutaj zbiór wskazówek, dotyczących tego co powinniśmy robić, jak zaakceptować swoją ,,odmienność” i nauczyć się z nią żyć, czerpiąc przyjemność ze swoich cech.

Dla kogo jest ta książka?

Osób, które przeczuwają, że mogą być nadwrażliwi oraz ich najbliższych. Jak pokazuje autorka ok. 20-30% społeczeństwa może być „dotkniętą” nadwydajnością. Mam jednak wrażenie, że teoria stworzona przez autorkę wydaje się więc dość mglista. Brak jasno określonych granic i podstawowych cech konstytutywnych dla osób nadwydajnych sprawia, że w tej grupie może znaleźć się jednocześnie każdy oraz nikt. 

Moim zdaniem tę książkę powinni przeczytać przede wszystkim bliscy osób nadwydajnych, aby mogli uświadomić sobie, czym jest ten problem i z jakimi codziennymi wyzwaniami zmagają się takie osoby.

To też dobra lektura dla osób, które szukają wyjaśnień swoich cech lub zachowań. Może Wam dać kierunek, w którą stronę iść dalej w samodiagnozie 🙂

,,Zacznij od dziś” Ewelina Mierzewińska

Co przeczytałam w styczniu?
Źródło: https://zacznijoddzisiaj.pl/

,,Zacznij od dzisiaj” to kolejna książka w tym zestawieniu, której nie przeczytałam, a którą wysłuchałam. To kolejna pozycja, która dotyczy mądrego zarządzania czasem.

Autorka do tego tematu podchodzi nieco inaczej niż autor książki ,,Życiologia”. Tutaj znajdziemy bardziej coachingowe podejście nastawione na realizację celów, taką organizację naszego życia i czasu, które pozwolą nam realizować marzenia, ambicje i plany.

Autorka na podstawie własnych doświadczeń pokazuje jak osiągnąć sukces, jak zabrać się za realizację marzeń i jak żyć zgodnie z własnymi przekonaniami. W książce znajdziemy również ćwiczenia praktyczne, które mają pomóc nam ,,ułożyć sobie wszystko w głowie” i zastanowić się nad swoimi celami i sposobem ich realizacji.

Dla kogo? Osób, które lubią inspirować się innymi, chcą w końcu zabrać się za realizację celów, albo też chcą dowiedzieć się jaki cel w życia mają 🙂

Książkę możecie kupić TUTAJ.

Na koniec, muszę przyznać, że to był naprawdę udany miesiąc. To tyle w styczniu 🙂 Mam nadzieję, że któraś z książek Was zaciekawiła 🙂

Buziaki,

Angelika

Print Friendly, PDF & Email
Udostępnij:

One comment on “Co przeczytałam w styczniu?

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *