Luty ogłaszam miesiącem karnawałowym 🙂 Z tej okazji będę Was tutaj zasypywać nie tylko przepisami na karnawałowe wypieki, ale także różnymi ciekawostkami i poradami. Gotowi na kulinarną podróż karnawałową? 🙂 Pierwsza stacja – sekrety udanych pączków.

Serię zaczynamy od tematu, który budzi wiele kontrowersji. Pączki, bo to o nich właśnie mowa. Jak zrobić te idealne? Co zrobią, aby nie wchłaniały tłuszczu, były puszyste, nie wypływało z nich nadzienie, po prostu, aby zostały okrzyknięte pączkami idealnymi?

Sekrety udanych pączków

Sekrety udanych pączków

Jak i na czym najlepiej smażyć pączki?

Panuje powszechna opinia, że pączki to najlepiej smażyć na tłuszczu zwierzęcym, a dokładniej na smalcu. Dlaczego? Chodzi tu przede wszystkim o temperaturę. Ważne, jest aby tłuszcz nie palił się w wysokiej temperaturze i oczywiście, żeby pączki się nie przypaliły i nie nasiąkały tłuszczem.

Nie przekonuje Was smalec? Do smażenia pączków najlepiej sprawdzą się także: olej rzepakowy lub tłuszcz palmowy.

TIP 1: Pączki wkładaj jedynie na dobrze rozgrzany tłuszcz. Powinien on mieć temperaturę około 170-180 stopni. Jeśli temperatura będzie zbyt wysoka pączki za szybko się przypalą z wierzchu, pozostając w środku surowe, natomiast w zbyt niskiej temperaturze wchłoną za dużo tłuszczu.

Co robić, jeśli nie mamy termometru?Możesz sprawdzić temperaturę oleju, wrzucając do niego odrobinę ciasta wielkości ziarnka grochu – powinno zacząć skwierczeć i w ciągu minuty zrobić się złotobrązowe.

TIP 2: Nie ma co żałować tłuszczu. Podczas smażenia pączek powinien swobodnie pływać w tłuszczu, a nie leżeć na dnie patelni lub garnka.

TIP 3: Do smażenia najlepiej nadaje się rondel o grubym dnie i dość dużej średnicy. Pączki powinny z nich swobodnie pływać, a nie ocierać się jeden o drugi 🙂

TIP 4:  Nie dodawaj zbyt dużo cukru do ciasta pączkowego – zbyt dużo cukru spowoduje, że pączki szybko będą się przypalać.

W jaki sposób smażyć pączki, by otrzymać białą obwódkę?

Wszystkie źródła mówią, że podstawą jest tutaj to, że pączki muszą być dobrze wyrośnięte i lekkie. Bez tego obwódki nie będzie 🙂

Jeśli uda nam się uzyskać wyrośniętego i lekkiego pączka wtedy unosi się on na powierzchni oleju. Musimy zanurzyć go w nim jedynie do połowy. Oleju musi być na tyle dużo, by pączek swobodnie w nim pływał i nie dotykał dna naczynia.

TIP 1: Na ‘obrączkę’ nie ma wpływu przykrywanie garnka pokrywką podczas smażenia lub nalewanie oleju tylko po połowy ich wysokości.

TIP 2: Pączki należy wrzucić na olej od strony, która znajdowała się na górze podczas wyrastania ciasta.

Co zrobić, aby pączki nie wchłaniały tłuszczu?

Alkohol, a dokładnie spirytus – tak odpowiedziałaby babcia.  Pączki nie będą nadmiernie wchłaniać tłuszczu podczas smażenia, jeśli dodamy do ciasta 1 i 1/2 łyżki spirytusu na kilogram mąki. Spirytus dodajemy pod koniec wyrabiania ciasta. Ewentualnie możesz zamienić go na łyżeczkę octu lub soku z cytryny 🙂

Nasze babcie miały jeszcze jeden sposób: obgotowywały pączki przed ich smażeniem. Dzięki temu nie wchłaniały one nadmiaru tłuszczu. Zamiast wrzucać pączki na olej wrzuć je najpierw do gotującej się wody, poczekaj aż wypłyną i gotuj przez 2 minuty. Wyciągnij z wody, poczekaj aż dokładnie ociekną i smaż na gorącym tłuszczu. Rada ode mnie: dokładnie osusz pączki z wody, aby się nie poparzyć.

I tutaj liczy się to co już napisałam wyżej – sposób smażenia 🙂

TIP 1: Usmażone pączki przełóż na ręcznik kuchenny, który wchłonie zbędny tłuszcz.

Co zrobić, aby pączki były puszyste?

I tutaj znów w odpowiedzi pojawia się alkohol 🙂 Z moich poszukiwań wynika, że aby pączki były puszyste i lekkie należy dodać do ciasta trochę piwa jasnego lub gazowanej wody mineralnej.

Musimy też uzbroić się w cierpliwość – pączki muszą dobrze wyrosnąć przed smażeniem. Najlepiej, aby rosły w ciepłym i wilgotnym pomieszczeniu. Wtedy szybko i dobrze wyrosną, a na ich powierzchni nie zrobi się skorupka. Dzięki temu ciasto w środku pączka nie będzie zbite i twarde.

 TIP 1: Do przygotowania ciasta na pączki używaj tylko świeżych drożdży ! 

Kiedy nadziewać pączki?

Sekrety udanych pączków tkwią w nadzieniu. Czym nadziewać to wiadomo – konfitura z róży (niestety, bo ja za nią nie przepadam) tutaj króluje. Oczywiście nadziej je czym chcesz, to Tobie muszą smakować 🙂 Ja polecam mus jabłkowy 🙂

No tak, ale kiedy nadziewać? Przed smażeniem, czy po? Szkoły są dwie: przed albo po 🙂 Wybór należy do Ciebie, bo obie metody są dobre.

Technika nadziewania przed pieczeniem polega na nałożeniu na siebie dwóch krążków ciasta, pomiędzy którymi umieszczamy nadzienie. W tej technice pamiętajmy o dokładnym zlepieniu boków ciasta. 

Trzeba tutaj pamiętać o jednej zasadzie: jeśli nadziewasz pączki przed smażeniem, nie używaj zbyt płynnego nadzienia i pamiętaj, aby dobrze je zlepić.

Nadziewanie po usmażeniu najlepiej wykonać na jeszcze ciepłych pączka poprzez użycie szprycy cukierniczej. Nadzienie po prostu wstrzykuje się w środek pączka wkuwając się od góry albo z boku.

TIP 1: Nie masz szprycy? Użyj strzykawki 🙂

Jak je dekorować?

Pełna dowolność. Tradycja nakazuje lukier, ewentualnie cukier puder. Można posypać je jeszcze pokrojoną smażoną skórką pomarańczową, orzechami, czy kokosem.

TIP 1: Wyroby lukrujemy, gdy są jeszcze nieco ciepłe, aby lukier łatwo się rozprowadzał i przedwcześnie nie tężał, natomiast cukrem pudrem posypujemy dopiero po całkowitym ostygnięciu, aby ciasto nie wilgotniało.

TIP 2: Co za dużo to nie zdrowo. Wybierz jeden rodzaj dekoracji, czekolada, orzechy i skórka pomarańczowa może być przesadą 🙂

Tyle rad ode mnie 🙂 Mam nadzieję, że pomogą Wam upiec pączki idealne 🙂 Pokażcie mi zdjęcia swoich wypieków 🙂 Zapraszam do kontaktu 🙂

Sekrety udanych pączków

Buziaki,

Angelika 🙂




Print Friendly, PDF & Email
Udostępnij:

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *