Lipiec pod względem czytelnictwa był słaby. Choć to może za mało powiedziane. Nie udało mi się przeczytać ŻADNEJ książki. Dlaczego? Chyba za dużo wzięłam sobie na głowę i nie dałam rady. Wróciłam do czytania w sierpniu. Tutaj nie udało mi się przeczytać 3 książek, ale przeczytałam dwie i uważam, że to i tak dobry wynik 🙂

Co przeczytałam w sierpniu?

To był miesiąc książek kulinarnych. Wszystkie książki, które przeczytałam związane były właśnie z kuchnią i gotowaniem.

,,Salt, fat, acid, heat – cztery składniki” S. Nosrat

To książka, którą polecam KAŻDEMU kto zamierza nauczyć się gotować, ale też osobom, które gotują już od jakiegoś czasu. Nie jest to zwykła książka kucharska gdzie znajdziecie przepisy składające się z listy produktów, zwięzłą instrukcję wykonania i zdjęcia.

To mega skarbnica wiedzy, która odkrywa przed nami tajniki gotowania, która pokazuje nam, że gotowanie tak naprawdę nie jest skomplikowaną czynnością. Wystarczy zrozumieć i umiejętnie skomponować cztery jego główne składniki: sól, tłuszcz, smak kwaśny i ciepło.

Pierwsza część książki jest wyjaśnieniem tych składników. Autorka pokazuje czym one są i jaki jest ich wpływ na danie. Zdradza sekrety swojej pracy w kuchni, ale również triki innych szefów.

Co przeczytałam w sierpniu?

Druga cześć książki to przepisy, ale nie znajdziecie tu tylko suchego tekstu, ale również piękne grafiki i przepisy krok po kroku przedstawione za pomocą grafik.

Już dla samej oprawy graficznej warto kupić tę książkę. Ale jak się już w nią wczytacie to zrozumiecie, że to skarb i każdy powinien ją mieć 🙂

Gorąco polecam 🙂

,,Jadłonomia po polsku” M. Dymek

Druga książka również dotyczy kulinariów, ale tym razem dotyczy kuchni roślinnej. Marta Dymek, autorka bloga Jadłonomia to moim zdaniem niekwestionowana mistrzyni kuchni roślinnej. Uwielbiam ją nie tylko za przepisy, ale też za to, że potrafi trafić ze swoimi kulinarnymi pomysłami również do osób niebędących na diecie roślinnej.

Moim zdaniem robi ogromną robotę na rzecz propagowania kuchni roślinnej. Ja tak naprawdę dzięki niej zaczęłam się interesować tą kuchnią i testować przepisy roślinne. Tak mi się one spodobały, że mięso w mojej diecie pojawia się już zdecydowanie rzadziej. I teraz chyba jem dużo lepiej i smaczniej 🙂

Jadłonomia po polsku to zbiór przepisów na dania kuchni polskiej, ale w wersji roślinnej. Nie przetestowałam jeszcze wszystkich przepisów, ale te które spróbowałam są mega 🙂 I mają jeszcze jedną dużą zaletę: są mega proste 🙂

Jeśli chcecie wprowadzić więcej dań bezmięsnych do swojego menu to spróbujcie przepisów z tej książki 🙂

Na sierpień to tyle 😉 Wrzesień będzie również szalony, ale mam nadzieję, że uda mi się coś przeczytać 🙂

Buziaki,

Angelika

Print Friendly, PDF & Email
Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *