Świętuję nie marnuję! Tymi słowami chciałabym Wam dziś opowiedzieć o świętach. O Tym jak w imię tradycji przyczyniamy się do degradacji środowiska oraz naszego portfela, a także o tym co zrobić, aby w tym roku nie powtórzyć błędów z roku ubiegłego i nie zmarnować świąt.

Świętuję nie marnuję!

Polska tradycja nakazuje, aby świąteczny stół był zastawiony jedzeniem, aby na kolacji wigilijnej było 12 potraw. Nie ważne, czy je lubimy, nie ważne czy je zjadamy, czy finalnie lądują w koszu. Mają być, bo to tradycja. Ten sposób myślenia doprowadza nas do jednego: nadmiaru żywności po świętach, która ostatecznie ląduje w koszu. I tak jest co roku, bez względu na to, że zakładamy sobie: za rok przygotujemy mniej. Nie wychodzi, dlaczego?

Powodów jest tutaj kilka: przede wszystkim jesteśmy przyzwyczajeni do tego nadmiaru i trudno nam zmienić ten wzorzec, a nawet jak już chcemy to zrobić, bo nie przygotowujemy się do tego. Nie planujemy, robimy zakupy na pamięć, nie analizujemy jakie potrawy są w naszych rodzinach popularne, a które zawsze zostają.

Jak nie marnować w Święta?

Na początek musimy uwierzyć, że jest to wykonalne i naprawdę można to zrobić, ale musimy zacząć już teraz.

Przede wszystkim, słowem klucz jest tutaj PLANOWANIE. Zanim rozpoczną się święta musimy je dobrze rozplanować. Zastanowić się ile osób będziemy gościć, na ile posiłków, czy będziemy gdzieś wyjeżdżać, czy spędzimy święta w domu. Jednym słowem musimy policzyć ile posiłków mniej więcej będziemy potrzebować. Pamiętajmy tutaj, że rozmiar naszych żołądków jest taki sam jak przed świętami 🙂 Jeśli normalnie zjadamy 3 posiłki w ciągu dnia to nie w święta nie zjemy ich 10.

Ważną kwestią są same POTRAWY. Sprawdźmy co lubią nasi domownicy i goście. Nie ma sensu przygotowywanie dań, których nikt nie lubi tylko dlatego, że kojarzą się one ze świętami.

Gdy już mamy plan potraw to przygotujemy LISTA ZAKUPÓW i z nią udajmy się do sklepu. Zanim to jednak zrobimy, sprawdźmy, czy na pewno nie mamy tych produktów w lodówce lub szafce.

Kolejnym ważnym elementem jest WŁAŚCIWE PRZECHOWYWANIE. W odpowiednim warunkach produkty wolniej się psują, dlatego jest to naprawdę bardzo istotne. (o tym ja przechowywać niektóre produkty pisałam TUTAJ).

A co jeśli mimo wszystko przygotowaliśmy za dużo? MROŻENIE jestu tutaj odpowiedzią. Jednak nie mrozimy jak już potrawy odstoją swoje i kilka dni po świętach mamy już dość tych dań. Jeśli widzisz, że ulepiłaś za dużo pierogów, zamróź je od razu, jeśli braknie to szybko możesz ugotować te zamrożone i będą świeże 🙂 Dania możesz też pasteryzować (np. bigos, czy kapustę z grzybkami lub zupę).

Świętuję nie marnuję!

Jak świętować żeby nie marnować?

Po więcej porad dotyczących niemarnowania żywności w święta (ale nie tylko) zapraszam Was na profil Banku Żywności w Krakowie. Aktualnie Bank prowadzi kampanię Świętuję nie marnuję, której celem jest pokazanie jak nie marnować w święta.

Świętuję nie marnuję!
Świętuję nie marnuję!

Jeśli macie swoje sprawdzone sposoby na to jak nie marnować, zapraszam Was do konkursu, w którym możecie wygrać świetne nagrody, między innymi książki, termosy na żywność oraz pojemniki do przechowywania żywności.

Świętuję  nie marnuję!
Świętuję  nie marnuję!

Powodzenia 🙂

Print Friendly, PDF & Email
Udostępnij: