Tag: Karnawał

W zielonej kuchni

Dietetyczne rogaliki z dżemem

Pozostając w temacie Tłustoczwartkowych wypieków, dziś przychodzę z przepisem na rogaliki. Choć rogaliki nie kojarzą się aż tak bardzo z Tłustym Czwartkiem, ale w często przygotowuje się je także z tej okazji. I tak jak do tej pory osoby na diecie, liczące kalorie i unikające słodyczy nie miały co wybrać dla siebie, tak dziś przepis […]

W zielonej kuchni

Faworki drożdżowe

Faworki drożdżowe to mój kolejny pomysł na Tłusto Czwartkowe pyszności. Podobno świat dzieli się na dwie grupy – obóz faworkowców i pączkowców. Ja zdecydowanie zaliczam się do grupy pierwszej J Gdyby ktoś postawił przede mną miskę pączków i drugą miskę faworków to wybrałabym tę pierwszą 🙂 (choć na pączka też bym się skusiła :)). Jest […]

W zielonej kuchni

Szybkie mini pączki z jabłkami

Z okazji trwającego karnawału zapraszam Was na szybkie mini pączki z jabłkami. To kolejna, moja propozycja na Tłusty Czwartek 🙂 Nie wiem, czy zauważyliście, ale w tym roku przepisy karnawałowe opanowały blog 🙂 Faktycznie w ubiegłym roku jakoś ten cały karnawał i Tłusty Czwartek przeszły koło mnie niezauważone. Pewnie wynikało to z braku czasu, ale […]

W zielonej kuchni

Ekspresowe mini pączki

Castagnole al forno, czyli ekspresowe mini pączki to włoska wersja karnawałowych wypieków. Tradycyjnie powinno smażyć się je na głębokim oleju, a do ich przygotowania używa się zazwyczaj drożdży. Ta wersja jest nieco inna, jest dopasowana do osób, które cierpią na brak czasu, ale też przy okazji nie chcą tracić kulinarnych przyjemności 🙂 Ta wersja mini […]

W zielonej kuchni

Oponki serowe II

Powoli żegnamy styczeń (co ogromnie mnie cieszy), a co za tym idzie, zaczynamy przygotowywać się do Tłustego Czwartku 🙂 Nie muszę chyba mówić, że to jeden z ulubionych dni w roku. Fakt, nie jestem wielką fanką kupnych pączków i innych wypieków, ale te domowe… 🙂 To już zupełnie inna bajka 🙂 Gdybym miała wybrać ulubioną, […]

W zielonej kuchni

Szybkie, karnawałowe koperty z czekoladą

Ostatnio uświadomiłam sobie, że trwa Karnawał 🙂 Mój organizm chyba zdał sobie sprawę z tego dużo wcześniej niż mój rozsądek, bo już od jakiegoś czasu ,,chodzą” za mną pączki hiszpańskie, czyli tak zwane gniazdka. Na szczęście (dla mojej wagi) nie udało mi się ich nigdzie spotkać, a też tak dużej motywacji na samodzielne ich przygotowanie […]

W zielonej kuchni

Faworki na cydrze

Dzisiejszego przepisu miało nie być. W planach na dziś miałam trening, a potem nauka do egzaminu z włoskiego – mowa zależna i niezależna, congiuntivo (moje ulubione <3), czasy, tryby, odmiany, końcówki, regułki i zaległe ćwiczenia do nadrobienia. Nie muszę Wam jednak chyba mówić, jak to bywa, jak człowiek sobie zaplanuje naukę - wszystko wydaje się wtedy dużo ciekawsze i przyjemniejsze. I tak siedząc nad notatkami wpadła mi do głowy myśl - faworki. W końcu jutro Tłusty Czwartek, a my nie mamy nic na tę okazję. (co prawda jutro miałam coś upiec, ale ... :D), a dodatkowo w lodówce stoi butelka cydru, wieć żeby się nie zmarnowałą, trzeba coś z niej zrobić - faworki na cydrze, tego jeszcze nie próbowałam 🙂  I tak zamiast zmagać się z zadaniami z mowy zależnej i niezależnej, zabrałam się za zagniatanie ciasta, wykrawanie i pieczenie faworków 🙂

W zielonej kuchni

5 fit przepisów na Tłusty Czwartek

Nie wiem jak Wy, ale ja już powoli przygotowuje się do jednego z moich ulubionych Świąt 🙂 Wiecie o jakim mowa? Tak to oczywiście Tłusty Czwartek 🙂 Uwielbiam ten dzień, choć nie będę ukrywać, ale nie jestem jakąś ogromną miłośniczką pączków, raczej nie wystawałabym po kilka godzin w cukierni za tym słodkim wypiekiem. Co innego domowe faworki, roże, czy też pączki 🙂 Nimi nigdy nie pogardzę 🙂  I nie tylko tymi w wersji mega super fit, choć w tym roku właśnie takie planuje upiec. Jeśli też planujecie odchodzić swoje czwartkowe wypieki to zapraszam na zbiór 5 fit przepisów na Tłusty Czwartek 🙂 U mnie w planach pieczenie dietetycznych faworków, ale to nie oznacza, że nie skuszę się na domowego pączka mojej mamy 🙂 Tradycja to tradycja 🙂

W zielonej kuchni

Pieczone faworki

Nie znam lepszego sposobu na stres i kiepski nastrój niż pieczenie, gotowanie, (albo też bieganie, ale nie zawsze można akurat założyć buty treningowe, a zaszyć się w kuchni łatwiej :)). W ramach walki ze smutkami, zabrałam się dziś za przygotowania do Tłustego Czwartku.